Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
List
List
Wiesz przeglądałam dziś wszystkie Nasze wspólne zdjęcia , filmiki ....płakałam , znów płakałam ...
Wiem , że Ty nie pozwoliłbyś na to .Zawsze się złościłeś jak płakałam i pewnie teraz też patrząc na mnie z góry jesteś zły .
Ale zrozum mnie proszę , tylko one mi pozostały , to one oczyszczają mi dusze ...
Wiesz Darku kiedy naprawdę Cię pokochałam ?
Po naszym rozstaniu , po tym jak po dwóch miesiącach wróciłeś mimo tego iż wszystkiemu ja zawiniłam . Wróciłeś i wspierałeś mnie w najcięższych chwilach mego życia . To wtedy zrozumiałam jaki skarb posiadam , zrozumiałam że mam kogoś kto mnie wspiera , rozumie na kim mogę polegać .Bo w życiu tak już jest , że jak się zaczynają jakiekolwiek problemy to większość ludzi odchodzi ponieważ nie wytrzymują presji jakie życie na nich nałożyło . Wolą zacząć coś nowego , nie pewnego niż po prostu być przy swojej połówce .
Dzięki Tobie wiem , że nic bardziej nie wzmocni związku jak wspólna walka .Wspólne pokonywanie trudności . Smutne jest to ,że większość związków właśnie na tym etapie się rozpada ...
Niektórzy mężczyźni , odchodzą , nie zadają sobie sprawy z tego , czego poszukują.
Wielu wierzy , że jeśli partnerka będzie lustrzanym odbiciem , wtedy unikną konfliktów.
Tymczasem prawdziwie dojrzały związek ma szansę zaistnieć dopiero po przełamaniu strachu i odsunięciu własnego ego.
Szukaj swojej drugiej połowy która zawsze kroczy obok Ciebie i jest Tym kim Ty nie jesteś
Często się zdarza , że jedna ze stron związku zaczyna odczuwać dyskomfort z powodu zbytniej bliskości.Wtedy próbuje się wycofać .
Obawia się cierpienia, odrzucenia.
Jest to naturalny proces z jakim maja do czynienia partnerzy w każdym związku. Niestety wiele związków rozpada się właśnie na tym etapie . Partnerzy nie zdają sobie sprawy z tego , nie wiedzą ,że w tym momencie powinni okazać więcej cierpliwości i zaufania .
Zawsze dokonujemy wyborów . to od Nas zależy , czy będziemy pielęgnować w sobie gniew czy zdobędziemy się na wybaczenie.
Warto powtarzać sobie :
"Wybieram miłość i wybaczenie "
I z Nami właśnie tak było.
Wybraliśmy miłość i wybaczenie i to nas najbardziej spotęgowało i wzmocniło .
Byłeś jedynym mężczyzną który się mną nie zabawił .
Jedyny który naprawdę kochał , osoba która potrafiła mi wybaczyć moje grymasy , która rozumiała i zawsze wspierała i pomimo tego ,że nie zawsze było między nami kolorowo jednak dotarliśmy się , poznaliśmy i zaakceptowaliśmy siebie po to aby żyć szczęśliwie .
Żyć razem i razem przechodzić przez trudy jakie życie rzuca pod nogi .
Filmik który dostałam leżąc w Gliwicach :(
Który wywołał uśmiech na mej twarzy i teraz oglądając go również się uśmiecham . Dziękuję ....
Mądre słowa napisałaś .
Trzeba patrzeć na tego który zawsze kroczy obok Nas .
Gdyby tak ludzie podchodzili do życia , związku jak Ty nie było by rozwodów na tym świecie
Wanda 23.7.2009
| brak www
On na pewno z nieba czuwa nad Tobą i nie opuszcza . Musieliście się bardzo kochać , on musiał cie bardzo kochać .
Życzę Ci aby znalazł się w Twoim życiu taki drugi Darek , może on ci kogoś podeśle :)
Natka 23.7.2009
| brak www
CHCIALABYM CI POMOC A NIE WIEM JAK :(
DLACZEGO DOBRYCH LUDZI MUSI COS TAKIE TRAFIAC ?
JESTEM SERCEM I MYSLAMI Z TOBA .
USMIECHAJ SIE PROSZE , NIE PLACZ. BEDZIE WSZYSTKO DOBRZE I WIERZE ZE ZNAJDZIE SIE TAKI DRUGI DAREK KTORY BEDZIE CIE WSPIERAL I GLASKAL PO GLOWIE
NIKITA 23.7.2009
| brak www
Pozazdrościc takiego mężczyzny dosyć ,że cholernie przystojny to jeszcze z dobrym sercem .Szkoda ze Bog zabiera do siebie takie osoby , bardziej potrzebne sa na ziemi np. Tobie .
Trzymam kciuki za Ciebie .Będzie dobrze .Wracaj do zdrowia .Napisałam ci meila .Jestem z Gliwic i mogę Cię odwiedzać .Odpisz
Aneta 22.7.2009
| brak www
kim jestem?
tak nie wiele potrafie o sobie powiedziec.....
codziennie ta sama twarz
sztuczny usmiech....to ja
Kim jestem?
pytam sie co raz...mowisz mi aniele.....
a ja chowam sie pod usmiechem mej maski.....
me cialo..tak bardzo mi obce...
nie wspolgra z dusza....
Ja wciaz sklocona ze soba
podazam nieznanym mi celem...